23 marca 2002
II Wyprawa Kubusia Puchatka w Poszukiwaniu Wiosny
Jeżeli jesteś Przyjacielem, Krewnym lub Znajomym Tygryska i Królika to zapraszamy niżej, jeśli jednak te określenia nic Ci nie mówią to znaczy, że ta strona nie jest adresowana do Ciebie :-)
"Sobotni, dość mroźny poranek, 23 marca. Pomimo, iż jest to trzeci dzień wiosny widok zza okna raczej na to nie wskazywał. Było zimno, a słońce schowane za gęstymi deszczowymi chmurami tylko od czasu do czasu wychylało się zza nich na chwilę, by ponownie ukryć swą żółtą głowę. Był to jednak dzień, jakże ważny dla wszystkich tych, którzy od ponad roku czekali z utęsknieniem na kolejną już imprezę pod kryptonimem "Wyprawa Kubusia Puchatka w Poszukiwaniu Wiosny".
Zbiórka miała się odbyć tam gdzie rok temu, w parku Wilsona przy muszli koncertowej o godzinie 10.00, jednak została przeniesiona o godzinę później, (za co z całego serca dziękujemy organizatorom).
To właśnie oni byli jednymi z nielicznych osób, którzy zjawili się punktualnie na miejscu zbiórki. Większość uczestników, w sumie około 60 osób, zjawiło się z drobnym opóźnieniem, ale za to z dobrymi humorami, pełni energii i chęci do pracy. Jak zwykle przewagę stanowiły dzieci. Na początku najmłodsi wzięli udział w pląsach przygotowanych przez harcerki z Błękitnej Czternastki.
Po czym zostaliśmy podzieleni na trzy zespoły: zielonych, czerwonych i żółtych. Dostaliśmy do rozwiązania krzyżówki i ruszyliśmy na dworzec PKP.
Pociąg, w którym odbył się wiosenny konkurs rysunkowy dowiózł nas do Parkowa, skąd podzieleni na wcześniej ustalone zespoły, ruszyliśmy w dalszą trasę pełną niespodzianek i atrakcji.
Było przechodzenie przez "utkaną "z lin pajęczynę (wyjątkowo zabawne i wymagające sprawności fizycznej zadanie), przeprawa po moście zrobionym z lin nad rwącym potokiem (tylko dla odważnych) oraz mały mostek linowy dla najmłodszych.
Odbył się również krótki kurs instruktażowy pod tytułem "zrób sobie własną łódkę" zakończony wodowaniem papierowych statków .
Po drodze, w pochowanych listach organizatorzy zadawali kolejne pytania do naszej krzyżówki. Rozwiązanie tego diagramu miało wskazać miejsce, w którym schowany był wiosenny skarb.
Wszyscy spotkaliśmy się w Muzeum Młynarstwa w Jaraczu Młynie.
Tu też czekało na nas ognisko, kiełbaski i gorąca grochówka, a ci, którzy jeszcze byli w stanie cokolwiek zrobić, mogli postrzelać z łuku. Natomiast wcześniej już wspomniana krzyżówka, po rozwiązaniu hasła wskazała nam drogę do ukrytego skarbu.
Wiosnę w ten dzień szukali również harcerze i harcerki z Błękitnej Czternastki, którzy przyłączyli się do Wyprawy Kubusia Puchatka. Młodsi stanowili drużynę białych i brali udział w konkursach, a starsi pomogli przygotować poszczególne atrakcje.
Oczywiście nie można też pominąć topienia marzann, zrobionych przez ekipy. I te duże, i te małe zapłonęły jasnym ogniem, po czym popłynęły z nurtem bystrego potoku. I tak pożegnaliśmy zimę (przynajmniej symbolicznie).
Na koniec dla każdego małego poszukiwacza czekały już pamiątkowe dyplomy ze zdjęcie z Parku Wilsona, no i oczywiście o skarb.
Były nim....., ale to tajemnica! Możesz poznać ją za rok, na kolejnej Wyprawie.
Wszyscy zmarznięci i przemoczeni do suchej nitki (pogoda nas nie rozpieszczała), ale szczęśliwi i najedzeni rozjechali się do domów.
Myślę, że dla każdego uczestnika ta sobota przyniosła niezapomniane przeżycie i pomimo niesprzyjającej aury - przednią zabawę.
Teraz pozostaje nam tylko czekać do przyszłego roku, a przecież po drodze jeszcze na pewno nie jedna impreza, no i oczywiście Zlot Tygryska i Rajd Królika!
No, więc do zobaczenia!
Gosia Grottel , 15 lat
(siora Grocia)
Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu autorstwa Jacka Jakubiaka z "II Wyprawy Kubusia Puchatka w Poszukiwaniu Wiosny".
Serdecznie dziękujemy wszystkim za udział w "II Wyprawie Kubusia Puchatka w Poszukiwaniu Wiosny".
Szcególne podziękowania składamy tym, kórzy pomogli nam w przygotowniu "Wyprawy" a szczególnie Mokasynowi i Gramolowi. Dziękujemy również osobom, które stały na punktach, prowadziły konkursy, przygotowywały trasę, rozwieszały informacje, pajęczynę, mosty linowe, dziękujemy Czereśniakowi za wykonanie baneru rajdowego, Jackowi Jakubiakowi za fotki, Gosi za sprawozdanie, harcerkom i harcerzom z Błękitnej Czternastki za pomoc w przygotowaniu rajdu oraz wszystkim innym, którzy pomogli przy organizacji Wyprawy.
Volano i Zygacz


